Francja i Niemcy porozumiały się w sprawie produkcji „czołgów przyszłości”

Francja i Niemcy będą razem produkować tak zwane „czołgi przyszłości” – czyli maszyny nowej generacji, która zastąpią niemieckie „Leopardy” i francuskie „Leclerc”. Ministrowie obrony obu krajów – Sébastien Lecornu i Boris Pistorius – poinformowali o tym podczas spotkania w Berlinie. Negocjacje w tej sprawie trwają od ponad dekady. 

Niemiecki minister obrony Boris Pistorius powiedział, że porozumienie z Francją w sprawie czołgów i programu MGCS – czyli wspólnego systemu walki wojsk lądowych – jest „historyczne”. Dodał, że oba kraje uzgodniły już podział 50 na 50 przy produkcji maszyn. Podpisanie umowy zaplanowano na dwudziesty szósty kwietnia w Paryżu. Czołgi mają być gotowe do użytku około 2040 roku.

Francuski minister obrony Sébastien Lecornu ujawnił, że są też postępy w rozmowach dotyczących projektu SCAF – czyli europejskiego powietrznego systemu bojowego przyszłości. Chodzi między innymi o produkcję myśliwców nowej generacji.

Negocjacje dotyczące francusko-niemieckich projektów obronnych były w ostatnich miesiącach w impasie, z powodu napiętych relacji na linii Paryż-Berlin. Niemiecki minister obrony przyznał, że rozmowy z Francuzami w sprawie czołgów nie były łatwe.

Related Posts

Sprawca podpalenia krzyża w Grant Park z zarzutami

21-letni Merlin Lou został aresztowany i oskarżony o podpalenie oraz popełnienie przestępstwa z nienawiści w związku z podpaleniem drewnianego krzyża w Grant Park w centrum Chicago Sprawa wywołała oburzenie, a w jej rozwiązanie zaangażowały się wydziały chicagowskiej policji, stanowa policja oraz FBI Aresztowanie: Mężczyzna został zatrzymany w swoim domu w dzielnicy Little Italy, niecały tydzień po tym, jak incydent zarejestrowali przechodnie. Reakcja społeczności: Płonący krzyż jest uznawany w USA za symbol skrajnej nienawiści, historycznie kojarzony m.in. z Ku Klux Klanem. Ksiądz Michael Fleger z kościoła św. Sabiny wyznaczył początkowo nagrodę w wysokości $10 000 za pomoc w ujęciu sprawcy.  

Read more

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Leave a Reply