Finlandia: coraz więcej Rosjan na granicy

Coraz więcej Rosjan przekracza granicę z Finlandią – podaje miejscowa straż graniczną.

Jak podaje agencja Reutera, powołując się pograniczników, wczoraj granicę z Finlandią przekroczyło około 7 tysięcy osób, w tym 6 tysięcy Rosjan, a więc dwa razy tyle, co przed tygodniem. Dziś rano – jak podaje straż – ruch na granicy jest prawdopodobnie jeszcze minimalnie większy niż dzień wcześniej. 

Wczoraj trzy osoby, które przekroczyły granice, złożyły wnioski o azyl w Finlandii. Przed tygodniem nie było żadnego takiego wniosku.
Fińskie lądowe przejścia graniczne to jedna z nielicznych dla Rosjan dróg przedostania się do Europy. W wyniku inwazji na Ukrainę większość krajów na Starym Kontynencie zamknęła dla nich granice. 

Rząd w Helsinkach, w przeciwieństwie do krajów bałtyckich i Polski, nie wprowadził na razie ograniczeń w przekraczaniu granicy dla obywateli Rosji. MSZ Finlandii wyjaśniło, że ogólny zakaz wjazdu dla obywateli jednego kraju jest sprzeczny z prawem krajowym i międzynarodowym. 

Related Posts

Sprawca podpalenia krzyża w Grant Park z zarzutami

21-letni Merlin Lou został aresztowany i oskarżony o podpalenie oraz popełnienie przestępstwa z nienawiści w związku z podpaleniem drewnianego krzyża w Grant Park w centrum Chicago Sprawa wywołała oburzenie, a w jej rozwiązanie zaangażowały się wydziały chicagowskiej policji, stanowa policja oraz FBI Aresztowanie: Mężczyzna został zatrzymany w swoim domu w dzielnicy Little Italy, niecały tydzień po tym, jak incydent zarejestrowali przechodnie. Reakcja społeczności: Płonący krzyż jest uznawany w USA za symbol skrajnej nienawiści, historycznie kojarzony m.in. z Ku Klux Klanem. Ksiądz Michael Fleger z kościoła św. Sabiny wyznaczył początkowo nagrodę w wysokości $10 000 za pomoc w ujęciu sprawcy.  

Read more

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Leave a Reply