Polska: D. Tusk o zmianie traktatów unijnych

Lider Platformy Obywatelskiej Donald Tusk zapowiedział, że europosłowie PO nie poprą projektowanych zmian w traktatach Unii Europejskiej. Nad tymi zmianami jutro ma się odbyć głosowanie w Parlamencie Europejskim. 

Donald Tusk mówił podczas konferencji prasowej w Sejmie, że zaproponowane w sprawozdaniu Komisji Spraw Konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego propozycje “nie odpowiadają duchowi czasu i realnym potrzebom Unii Europejskiej”. Powiedział, że “nawet, gdyby raport komisji zyskał większość w Parlamencie Europejskim, to jest to tylko opinia, która może być, ale nie musi, być wstępem do dalszych prac”. Jak mówił, nie będzie zmian w traktatach unijnych bez akceptacji każdego z osobna państwa członkowskiego oraz jednomyślnej akceptacji Rady Europejskiej.

Donald Tusk dodał, że gdyby w przyszłości miało dojść do zmiany traktatów Unii Europejskiej, sprawa ta powinna być przedmiotem referendum w Polsce. Zaznaczył też, że nie wchodzą w rachubę jakiekolwiek procesy ograniczające polską niezależność, suwerenność i polskie interesy. 

Klub Prawa i Sprawiedliwości złożył w Sejmie projekt uchwały w sprawie zatrzymania niebezpiecznych dla Polski zmian traktatów unijnych. Posłowie PiS chcą, aby izba zajęła się nim jeszcze dziś. Projekt wyraża sprzeciw wobec zmian, nad którymi będzie głosował jutro Parlament Europejski. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia zapowiedział, że projekt uchwały zostanie skierowany do sejmowej Komisji do Spraw Unii Europejskiej. 

Projektowane zmiany traktatów Unii Europejskich mają scentralizować Wspólnotę i sprawić, że kluczowe decyzje będą podejmowane nie przez polityków konkretnych krajów, ale urzędników i polityków Unii. Dziś członkowie komisji do spraw konstytucyjnych Parlamentu Europejskiego przedstawią sprawozdanie zalecające zmianę traktatów. Natomiast jutro Parlament Europejski zagłosuje nad przyjęciem bądź odrzuceniem tego sprawozdania. W październiku głosowanie nad sprawozdaniem odbyło się wewnątrz komisji. Na dwudziestu jej członków sześciu było przeciw.

Related Posts

W czwartek spotkanie Donalda Trumpa z Maríą Coriną Machado

Biały Dom potwierdził, że w czwartek wenezuelska liderka opozycji i laureatka Pokojowej Nagrody Nobla María Corina Machado spotka się z prezydentem Donaldem Trumpem. Wizyta ta ma miejsce zaledwie kilka tygodni po tym, jak prezydent Wenezueli Nicolás Maduro został zatrzymany w Caracas przez siły amerykańskie. Trump odmówił jednak poparcia Machado, której ruch ogłosił zwycięstwo w szeroko kontestowanych wyborach w 2024 r., jako nowej przywódczyni. Stany Zjednoczone poparły natomiast Delcy Rodríguez, byłą wiceprezydent Maduro. Machado powiedziała w zeszłym tygodniu, że ma nadzieję osobiście podziękować Trumpowi za działania przeciwko Maduro i chciałaby przekazać mu Nagrodę Nobla. Trump nazwał to „wielkim zaszczytem”, ale Komitet Noblowski wyjaśnił później, że nagroda nie podlega przeniesieniu. Wcześniej Trump wyraził niezadowolenie z decyzji Machado o przyjęciu Pokojowej Nagrody Nobla, zaszczytu, o którym prezydent od dawna marzył. Zapytany w piątek, czy otrzymanie nagrody Machado może zmienić jego opinię o jej roli w Wenezueli, prezydent odpowiedział: „Być może jest ona w jakiś sposób zaangażowana w tę sprawę”. „Będę musiał z nią porozmawiać. Myślę, że to bardzo miłe, że chce się zaangażować. I tak właśnie rozumiem powód” – powiedział. Stany Zjednoczone poparły dotychczas Delcy Rodríguez jako tymczasową prezydent Wenezueli. Trump opisuje Rodríguez jako „sojuszniczkę” i nie została ona oskarżona przez amerykańskie władze o żadne przestępstwa. „Delcy Rodríguez i jej zespół bardzo dobrze współpracują ze Stanami Zjednoczonymi” – powiedziała w poniedziałek rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt. Machado utrzymuje jednak, że to jej koalicja powinna „bezwzględnie” sprawować władzę w kraju.

Read more

Stany Zjednoczone przedstawiły plan dla Wenezueli

Stany Zjednoczone przygotowały trzyetapowy plan działań wobec Wenezueli, którego celem jest stabilizacja kraju, jego odbudowa oraz długofalowa transformacja polityczna i gospodarcza – poinformował sekretarz stanu USA Marco Rubio. Pierwszy etap planu ma koncentrować się na stabilizacji Wenezueli po odsunięciu Nicolasa Maduro. Jak wyjaśnił Marco Rubio, kluczowym narzędziem nacisku ma być kontrolowany eksport wenezuelskiej ropy naftowej. Drugi etap obejmuje odbudowę kraju, w tym zapewnienie amerykańskim, zachodnim i innym zagranicznym firmom uczciwego dostępu do wenezuelskiego rynku. Ostatni etap planu zakłada transformację Wenezueli w demokratyczne państwo, kierowane przez samych Wenezuelczyków. Marco Rubio podkreślił, że ostateczna decyzja o przyszłym kształcie kraju będzie należeć do narodu wenezuelskiego. Zaznaczył jednocześnie, że nie ma określonego harmonogramu działań, ale Stany Zjednoczone są gotowe nadal wykorzystywać eksport ropy jako instrument nacisku. Kluczowe – jak dodał – jest uniknięcie chaosu po zmianie władzy oraz utrzymanie kontroli nad procesem stabilizacji w okresie przejściowym. Sekretarz stanu zaznaczył, że powodzenie planu ma znaczenie nie tylko dla regionu, lecz także dla bezpieczeństwa i interesów gospodarczych Stanów Zjednoczonych, a jego celem jest zapobieżenie dalszej niestabilności w Ameryce Łacińskiej. W ramach działań wobec sektora naftowego USA przejęły dwa tankowce objęte sankcjami, które transportowały wenezuelską ropę. Na północnym Atlantyku zatrzymano statek płynący pod rosyjską banderą, a na Morzu Karaibskim przejęto jednostkę Sophia zmierzającą do Wenezueli. Zyski ze sprzedaży wenezuelskiej ropy mają trafiać na konta kontrolowane przez USA. Amerykański Departament Energii poinformował, że środki będą przechowywane w globalnie uznawanych bankach. Resort dodał, że zaangażowano wiodących sprzedawców oraz kluczowe instytucje finansowe, aby zapewnić obsługę sprzedaży ropy i produktów ropopochodnych. We wtorek (6 stycznia) prezydent Donald Trump ogłosił, że Stany Zjednoczone przetworzą i sprzedadzą do 50 mln baryłek ropy naftowej, która utknęła w Wenezueli w wyniku amerykańskiej blokady. (IAR)

Read more

Leave a Reply