Orlen kupuje stacje paliwowe w Austrii

Orlen kupi 266 stacji paliw marki Turmöl w Austrii.

Dziś prezes Orlenu przedstawił strategiczne kierunki rozwoju grupy Orlen. Poinformował, że Orlen podpisał we wtorek umowę z austriacką firmą Doppler na sprzedaż polskiemu koncernowi 100 procent spółki Doppler Energie, która jest operatorem stacji paliw Turmöl . “Wchodzimy na następny rynek, ten rynek to Austria. Dziś podpisaliśmy umowę na przejęcie 266 stacji w Austrii pod marką Turmöl. Jest to trzecia marka w stosunku co do wielkości detalu na tym rynku, ale również przejmujemy tam 14 procent rynku hurtowego” – podkreślił Daniel Obajtek.


Prezes PKN Orlen Daniel Obajtek zapowiedział też, że zyski wynikające z synergii spółek w ramach koncernu multienergetycznego przekroczą 20 miliardów złotych w przeciągu dziesięciu lat. “Zakładane synergie, które przwidywaliśmy, to była kwota ponad 10 miliardów złotych w ciągu 10 lat, ale to zostało zmodyfikowane. Już dziś te synergie na skutek połączeń nie tylko głównych spółek, ale i spółek zależnych w ciągu 10 lat przekroczą 20 miliardów złotych” – mówił prezes PKN Orlen.


Daniel Obajtek podkreślił, że połączenie spółek już teraz przynosi znaczące efekty. “Tych, którzy nie wierzą w te 20 miliardów, pragnę poinformować, że w przeciągu paru miesięcy te synergie już uzyskały kwotę czterystu milionów złotych. Są to synergie związane z logistyką, zarządzaniem finansami, łańcuchami dostaw. Te synergie są udokumentowane. To jest bardzo ważna wiadomość, to 20 miliardów złotych pozwala nam być bardziej stabilnym” – podkreślił prezes PKN Orlen.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply