Z. Rau: Francja podtrzymała swoje zainteresowanie ws. budowania elektrowni jądrowej atomu w Polsce

Szef MSZ Zbigniew Rau podkreślił, że Francja podtrzymuje zainteresowanie udziałem w projekcie polskiej elektrowni atomowej. Na ten temat przebywający z wizytą w Paryżu szef polskiej dyplomacji rozmawiał ze swoją odpowiedniczką Catherine Colonną.

Zbigniew Rau poinformował stronę francuską o tym, jakimi kryteriami kieruje się Polska w wyborze kolejnych partnerów do rozwoju energetyki jądrowej.

“Kierujemy się trzema przesłankami: kwestiami natury technologicznej, kwestiami finansowania tych projektów, ale także uwarunkowaniami geopolitycznymi. Strona francuska podtrzymała swoje zainteresowanie uczestnictwem w tym projekcie” – powiedział Zbigniew Rau.
Minister spraw zagranicznych zaznaczył, że nie ma jeszcze ustaleń sprawie szczegółów inwestycji w trzecią elektrownię atomową w Polsce. “Nie zapadły decyzje, jeśli chodzi o udział podmiotów zewnętrznych, sprawa jest otwarta” – dodał.

Do wizyty szefa MSZ w Paryżu doszło po tym, jak na początku listopada Polska zdecydowała, że pierwsza elektrownia atomowa zostanie oparta o technologię amerykańskiej firmy Westinghouse. Obiekt powstanie w lokalizacji Lubiatowo-Kopalino na Pomorzu. Pierwszy blok ma zostać uruchomiony do 2033 roku.

Z kolei pod koniec października spółki ZE PAK, PGE i koreańskie KHNP podpisały list intencyjny ws. opracowania planu budowy w Pątnowie elektrowni jądrowej z wykorzystaniem technologii koreańskiej. Propozycja francuska to technologia koncernu państwowego EDF.
W sumie, w planach rządu jest budowa sześciu reaktorów w trzech elektrowniach atomowych.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply