Wielka Brytania: album o Młodej Polsce

Na półki brytyjskich księgarń trafił właśnie bogato ilustrowany album o Młodej Polsce. Są tu witraże i chochoły Wyspiańskiego, jest styl zakopiański Witkiewicza. Ale jest także opowieść o tym, jak wiele artystów z zaboru austriackiego łączyło z twórcami brytyjskiego ruchu Arts and Crafts, mimo że nigdy się ze sobą nie spotkali.

“To porywające prace” – mówi Roisin Inglesby z galerii Williama Morrisa w Londynie. Dodaje, że prace znad Wisły są często porywające, tak jak np. ta autorstwa Norberta Okołowicza. W albumie znajduje się na stronie sto dwudziestej drugiej. “Są tu prymitywne, podstawowe kształty, jakimi potem zafascynuje sie Bauhaus. Naturalne formy zamienione w abstrakcję. Składa się to na atmosferę naiwności, powrotu do ery niewinności. Ale jednocześnie jest przez to bardzo nowoczesne. Porażająco nowoczesne” – podkreśla rozmówczyni Polskiego Radia.

A redaktorka Julia Griffin podkreśla, że mimo iż Kraków i Londyn dzieliły tysiące mil, to artyści brytyjscy i polscy myśleli bardzo podobnie. Wierni byli podobnym ideom. “Najbliższa ich sercu była demokratyzacja piękna: otaczania sie pięknem na co dzień, przez ludzi ze wszystkich grup
społecznych” – podkreśla. I dodaje, że to dlatego forma albumu była dla niej tak samo ważna, jak
treść. “Zależało nam, by zrobić tę książkę na miarę wizji artystów Młodej Polski. Liczymy, że gdyby spojrzeli na nas z góry, toby przyklasnęli” – mówi Polskiemu Radiu badaczka.

Album “Young Poland: The Polish Arts and Crafts Movement, 1890-1918” to efekt współpracy londyńskiej William Morris Gallery i Muzeum Narodowego w Krakowie. Wydawcą jest Lund Humphries. Redaktorzy to Julia Griffin i Andrzej Szczerski. W promocję książki włączył się Instytut Kultury Polskiej. Na przyszły rok w William Morris Gallery zaplanowana jest wystawa
poświęcona twórcom Młodej Polski.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply