Berlin: spotkanie ministrów obrony Niemiec i Francji

Niemcy i Francja zacieśniają współpracę w zakresie produkcji ciężkich wozów bojowych – powiedział szef niemieckiego MON po spotkaniu ze swoim francuskim odpowiednikiem Sébastienem Lecornu. Jednym z omawianych tematów był rozwój nowej generacji czołgów, czyli tak zwanego Głównego Naziemnego Systemu Walki.

Boris Pistorius podkreślił, że tak zwany “Main Ground Combat System” to więcej niż jedynie “wspólne podreperowanie sprzętu”. “Nie rozmawiamy o dalszej modernizacji czołgów Leopard i Leclerc czy tylko o ulepszeniu pewnych ich elementów. Plany zbrojeniowe Niemiec i Francji zakładają znacznie więcej, pozwolą spojrzeć na zamówienia w sposób całościowy. Potrzebujemy czasu, efekty będą widoczne od 2035 roku” – zaznaczył. Minister obrony Francji Sébastien Lecornu powiedział, że we wrześniu oba rządy przedstawią szczegółowy plan współpracy.

Pomysł powstania Głównego Naziemnego Systemu Walki pojawił się za rządów Angeli Merkel. Obok projektu francusko-niemieckiego systemu obrony powietrznej miał być wyraźnym sygnałem Berlina i Paryża, że w zakresie obronności “zdrowy rozsądek nakazuje szukać wspólnych interesów”. Po wybuchu wojny na Ukrainie plany budowy czołgu, mającego być wzorem dla Europy, nabrały tempa.

Media przypominają, że Niemcy i Francja mają nadal rozbieżne interesy. “Niemieckie Leopardy przeżywają swój renesans i odnoszą kolejne sukcesy na rynkach eksportowych. Francji zależy raczej na odzyskaniu tych zdolności” – pisze dziennik “Frankfurter Rundschau”. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply