Niemcy: kanclerz Olaf Scholz przedstawił strategię bezpieczeństwa narodowego

Kanclerz Niemiec Olaf Scholz po raz pierwszy zaprezentował strategię bezpieczeństwa narodowego. Szef rządu federalnego odniósł się w tym kontekście do zagrożenia ze strony Rosji, a także do relacji z Pekinem.

W liczącym około 70 stron dokumencie, przedstawionym przez Olafa Scholza i czterech jego ministrów, czytamy, że “dzisiejsza Rosja jest największym zagrożeniem dla pokoju i bezpieczeństwa regionie euroatlantyckim”. “W obliczu zachodzących obecnie zmian centralnym zadaniem państwa pozostaje zapewnienie bezpieczeństwa swoim obywatelom. Bez niego nie bowiem ma ani wolności, ani stabilności i dobrobytu” – podkreślił kanclerz.

Dodał, że opracowana w ostatnich miesiącach strategia obejmuje różne obszary: dyplomację, obronę narodową i sojuszniczą oraz bezpieczeństwo cybernetyczne i kosmiczne, a także energetyczne i żywnościowe.

Minister finansów Christian Lindner mówił zaś o zwiększeniu poziomu wydatków na obronność. Według niego już w przyszłym roku Niemcy będą w stanie osiągnąć wytyczony przez NATO cel przeznaczenia na obronę 2 procent PKB.

Kanclerz Olaf Scholz zaznaczył, że jego rząd nie powoła jednak Rady Bezpieczeństwa Narodowego, co w ostatnich miesiącach było głównym punktem sporu między SPD i Zielonymi. Różnice zdań między koalicjantami zarysowały się też w sprawie polityki wobec Chin. Zdaniem Olafa Scholza, Pekin nie respektuje zasad gospodarczych i jest “systemowym rywalem”, pozostaje jednak partnerem, bez którego nie można sprostać “pilnym wyzwaniom globalnym”. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply