Premier Czech: chcemy rozwijać format V4 w rozsądnych granicach

Chcemy rozwijać współpracę wyszehradzką w rozsądnych granicach – zadeklarował Petr Fiala po czesko-słowackich konsultacjach międzyrządowych. Przedstawiciele obu państw rozmawiali w Trenczynie o bezpieczeństwie, walce z dezinformacją, współpracy energetycznej i gospodarczej.

Czesi i Słowacy chcą też rozwijać współpracę w przemyśle zbrojeniowym i w obronności. Premier Słowacji Eduard Heger zaoferował Czechom pomoc w pracach nad umową o współpracy obronnej z USA. Zapewnił, że ponad rok po podpisaniu porozumienia z Amerykanami przez Słowaków, nie spełnił się żaden z czarnych scenariuszy pisanych przez przeciwników umowy.

We wspólnym oświadczeniu premierzy Słowacji i Czech stwierdzili, że utrzymanie jedności Unii Europejskiej i NATO jest warunkiem wzmocnienia obronności Ukrainy. Szef czeskiego rządu Petr Fiala podkreślił potrzebę pogłębiania współpracy regionalnej. Zapowiedział, że po objęciu w połowie roku przewodnictwa w Grupie Wyszehradzkiej, Czechy będą się koncentrować na konkretnych projektach.

„Raczej nie uda nam się to, co było dla V4 istotne w przeszłości, czyli koordynacja w kwestiach polityki europejskiej i zagranicznej. Nie znaczy to jednak, że ten format jest przebrzmiały. Przeciwnie, chcemy go nadal rozwijać w rozsądnych granicach” – powiedział premier Czech.

Były to pierwsze po trzyletniej przerwie słowacko-czeskie konsultacje międzyrządowe. Przyświecało im hasło „Po 30 latach wciąż razem”. W styczniu tego roku minęły trzy dekady od rozpadu Czechosłowacji i powstania dwóch niezależnych republik. Premierzy obu państw kilkakrotnie podkreślili ponadstandardowy charakter relacji czesko-słowackich.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply