Premier Francji: musimy przygotować się na racjonowanie energii

Francja musi przygotować się na racjonowanie energii – powiedziała szefowa francuskiego rządu Elisabeth Borne podczas wystąpienia na dorocznym spotkaniu organizacji pracodawców MEDEF. Gościem specjalnym tegorocznego forum był premier Mateusz Morawiecki. Konferencję otworzył swoim wystąpieniem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

W swoim przemówieniu premier Elisabeth Borne ostrzegła, że przyszłe miesiące a nawet lata mogą być trudne dla francuskiego społeczeństwa i krajowej gospodarki z powodu kryzysu energetycznego w Europie. 

“Jeżeli Rosja całkowicie odetnie eksport gazu do Europy, będzie to miało daleko idące konsekwencje. To poważna sytuacja, ale nie czas już na twierdzenia, ale na stanowcze działania” – oświadczyła szefowa rządu.

Borne wezwała właścicieli firm do zmniejszenia zużycia energii, i zapowiedziała, że jesienią rząd przedstawi krajowy plan działań energooszczędnościowych.

“Jeżeli każdy nie poczyni wysiłków, lub jeżeli spełnią się wszystkie niekorzystne scenariusze, będziemy musieli ograniczyć zużycie energii. Jeżeli dojdzie do racjonowania energii, uderzy to przede wszystkim w firmy. Musimy niestety być na to przygotowani” – ostrzegła premier Francji. 

Wcześniej na konferencji MEDEFu prezydent Ukrainy wezwał francuskich przedsiębiorców do wspierania odbudowy Ukrainy. Ocenił, że może ona kosztować od 600 do 800 miliardów dolarów.

“Wolność może pokonać terror. Dlatego zwracam się do was z prośbą. Potrzebujemy waszego wsparcia, aby odbudować Ukrainę po zakończeniu działań wojennych. Ten proces rozpoczął się już w wolnej części kraju” – apelował Wołodymyr Zełenski. 

Prezydent Ukrainy ogłosił, że trwają przygotowania do forum w sprawie odbudowy Ukrainy, które ma odbyć się w Paryżu.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply