Ursula von der Leyen: pomożemy Ukrainie powstać z popiołów

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen powiedziała, że Ukraina musi wygrać wojnę, a agresja Władimira Putina musi skończyć się strategiczną porażką Rosji. Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos mówiła o wsparciu, którego Unia Europejska udziela Ukrainie w ostatnich miesiącach.

“Po raz pierwszy w historii Unia udziela pomocy wojskowej krajowi, który jest atakowany. Mobilizujemy całą naszą moc ekonomiczną, sankcje oraz samosankcjonowanie się firm, by drenować rosyjską gospodarkę, a tym samym kremlowską machinę wojenną. Kraje Unii przyjęły sześć milionów uchodźców” – zaznaczyła.

Ursula von der Leyen wspomniała też o ostatniej propozycji pomocy makrofinansowej dla Ukrainy w wysokości 10 miliardów euro.
Podczas przemówienia przypomniała o odcięciu dostaw gazu do kilku europejskich krajów, zaznaczyła, że trzeba przyspieszyć proces zielonej transformacji oraz dywersyfikacji dostaw energii.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej mówiła też o kryzysie, związanym z eksportem zboża z Ukrainy. 

“Rosyjska artyleria bombarduje magazyny ze zbożem na Ukrainie, a okręty na Morzu Czarnym blokują ukraińskie dostawy pszenicy i nasion słonecznika. Konsekwencje tych haniebnych aktów już widać, ceny pszenicy gwałtownie rosną, a najbardziej cierpią kraje niestabilne i najbardziej narażone społeczności” – wyjaśniła.

Jak mówiła Ursula von der Leyen, konieczna jest w tym zakresie współpraca globalna. Dodała, że Europa wciąż pracuje, aby dostarczyć zboże na rynki światowe, zwiększa własną produkcję oraz wspiera Afrykę w zwiększaniu jej zdolności produkcyjnych.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply