Paryż: szczyt przywódców państw Unii Europejskiej

W Paryżu rozpocznie się w czwartek dwudniowy nieformalny szczyt przywódców państw Unii Europejskiej, zwołany przez Francję, która sprawuje obecnie półroczne przewodnictwo w radzie Unii. Podczas spotkania poruszone zostaną tematy związane z wojną na Ukrainie, między innymi kwestie suwerenności w sektorach obrony i energetyki oraz przystąpienia Ukrainy do Unii.

Spotkanie liderów 27 państw Unii Europejskiej odbędzie się w pałacu królewskim w Wersalu. Pierwsza sesja plenarna rozpocznie się około 18:00. Wieczorem planowana jest robocza kolacja. W piątek odbędą się dwie kolejne rundy rozmów.

Szczyt, który pierwotnie miał dotyczyć budowy nowego modelu wzrostu gospodarczego w Unii, będzie okazją do rozmów na temat suwerenności energetycznej Europy. Przywódcy mają omówić propozycję kilku państw – między innymi Polski – w sprawie nałożenia unijnego embarga na rosyjskie surowce energetyczne. 

Według dziennika Le Monde obrady mają również dotyczyć utworzenia unijnego funduszu na pokrycie skutków gospodarczych wojny na Ukrainie. Fundusz miałby też wspierać inwestycje w sektorze obrony i energetyki.

Spodziewana jest też deklaracja unijnych przywódców popierająca europejskie aspiracje Ukrainy, ale bez wzmianki o szybkim nadaniu statusu kraju kandydującego do Wspólnoty.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply