Amsterdam: aresztowania po atakach na kibiców z Izraela

10 osób przebywa w areszcie, a 62 zostały zatrzymane po atakach na izraelskich kibiców, którzy przyjechali na mecz Ajaxu z Maccabi Tel Awiw w Amsterdamie. Poinformowała o tym holenderska policja. W incydencie rannych zostało co najmniej 5 osób, które przebywają obecnie w miejscowych szpitalach. 

„To bardzo mroczny moment dla naszego miasta i jestem tym głęboko zawstydzona” – powiedziała burmistrz Amsterdamu Femke Halsema. Jak przekazała na konferencji prasowej, napastnicy na skuterach szukali izraelskich kibiców, a następnie atakowali ich w duchu akcji „hit and run”, czyli „uderz i uciekaj”. Femke Halsema dodała, że atak przeprowadzony przez „antysemickich przestępców” przywodzi na myśl pogromy ludności żydowskiej, które miały miejsce w historii Holandii oraz niektórych krajów Europy. „To, co się wydarzyło ostatniej nocy było karygodne” – dodała burmistrz.

Szef amsterdamskiej policji Peter Holla poinformował, że napastnicy byli marokańskiego pochodzenia. Jak dodał, policja nie ma żadnych informacji dotyczących ewentualnych porwań lub zaginięć izraelskich kibiców, ale „zbada wszystkie doniesienia” w tej sprawie. Jak dodał, kibice Maccabi Tel Awiw dzień przed meczem zaatakowali taksówkę i podpalili palestyńską flagę. 

Ataki potępił premier Izraela Benjamin Netanjahu. W oświadczeniu poinformował o wysłaniu dwóch samolotów, które mają zabrać jego rodaków do kraju.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply