UK: atak w Southport, zmarła trzecia ofiara nożownika

Nie żyje trzecie dziecko zaatakowane w Southport przez nożownika. Na atak zareagowała amerykańska piosenkarka Taylor Swift. Do tragedii doszło wczoraj podczas warsztatów, gdzie tematem przewodnim była jej muzyka. “To były tylko małe dzieci na lekcji tańca” – pisze w mediach społecznościowych, dodając, że nie wie nawet w jaki sposób przekazać może rodzinom swoje współczucie.

“Niestety możemy potwierdzić, że w wyniku obrażeń odniesionych podczas ataku nożem zmarło trzecie dziecko” – czytamy w komunikacie. Merseyside Police ujawniła też wiek dzieci, które straciły życie wczoraj. To dziewczynki w wieku sześciu i siedmiu lat. Pięcioro dzieci i dwoje dorosłych jest w stanie krytycznym.

Policja przestrzega też przed rozprzestrzeniającą się w sieci dezinformacją. “W mediach społecznościowych pojawiło się nazwisko podejrzanego. Nie jest ono prawdziwe. Apelujemy do ludzi, by nie spekulowali na temat zdarzenia dopóki trwa dochodzenie” – czytamy w komunikacie. W Internecie znaleźć można kłamstwa, jakoby sprawca nosił arabskie imię, był uchodźcą, a nawet, że niedawno przepłynął nielegalnie kanał La Manche w łodzi. To nieprawda. Policja nie postawiła zarzutów, nie podała nazwiska podejrzanego, ale poinformowała, że urodził się w stolicy Walii, Cardiff.

“Całe miasto jest w szoku i w żałobie” – mówi Patrick Hurley, lokalny poseł. “To bardzo niewielka miejscowość. Wielu z ludzi będzie tym dotkniętych bezpośrednio” – dodaje polityk.

“To mógł być każdy z nas” – podkreśla. Rano na miejscu pojawiła się Yvette Cooper, szefowa MSW. Złożyła kwiaty. “To co się stało jest po prostu niewyobrażalne” – powiedziała potem. Podziękowała służbom za sprawną reakcję.

Elsie – siedem lat. Bebe – sześć. Alice – dziewięć. W portalach i w telewizji Brytyjczycy widzą dziś roześmiane twarze ofiar nożownika. “Nie przestawaj się uśmiechać, nie przestawaj tańczyć. Zawsze uwielbiałaś to robić, nasza księżniczko. Zawsze będziesz naszą księżniczką, nikt tego nie zmieni” – to pożegnanie rodziców tego ostatniego dziecka. Alice była dzieckiem imigrantów z Portugalii.

Morze kwiatów przy miejscu ataku się powiększa. Swój bukiet dołożył premier Keir Starmer. “Ofiary i rodziny czują ostry ból, jakiego większość z nas nie potrafi sobie tego wyobrazić. Ja jako ojciec – także nie” – powiedział potem.

Policja zatrzymała wczoraj siedemnastolatka. Urodził się w Cardiff. BBC ustaliło, że jego rodzice pochodzą z Rwandy. W okolicy mieszkał od 11 lat. Ze względu na wiek podejrzanego policja nie może ujawnić jego nazwiska.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply