Najpopularniejsze brytyjskie atrakcje turystyczne

British Museum to najpopularniejsza atrakcja Zjednoczonego Królestwa. Według danych organizacji ALVA, zrzeszającej szefów największych atrakcji turystycznych w kraju, w zeszłym roku muzeum historyczne zanotowało prawie sześć milionów wizyt. To był też dobry rok dla Szkocji.

Spotkanie z wielorybem, mamutem i dinozaurami wybrało ponad cztery i pół miliona ludzi. Muzeum Historii Naturalnej (NHM) w londyńskim South Kensington jest na drugiej pozycji. Zanotowało najlepszy wynik w historii: pięć milionów siedemset tysięcy odwiedzających.W czołówce były także: sąsiad NHM, Muzeum Wiktorii i Alberta oraz położona nad Tamizą galeria sztuki współczesnej Tate Modern.

Duży, niemal pięćdziesięcioprocentowy wzrost zaliczyło Opactwo Westminsterskie. “To wiąże się z relacjami z koronacji i pogrzebem królowej. Inne królewskie posiadłości też radziły sobie dobrze: Buckingham Palace, czy Zamek Windsorski” – mówi szef ALVA Bernard Donoghue. Okolice Windsor Castle znalazły się na trzecim miejscu, a Westminster Abbey – na siedemnastym, awansując z dwudziestego pierwszego.

W czołówce dominuje stolica. Dziewięć na dziesięć miejsc znajduje się w Londynie. To także między innymi: Galeria Narodowa i Muzeum Nauki.

Był to też jednak dobry rok dla Szkocji. “Artysta niewidzialny, Banksy, miał retrospektywę w Muzeum Sztuki Współczesnej w Glasgow. Fenomenalne zainteresowanie” – podkreśla w rozmowie z Polskim Radiem Bernard Donoghue. Narodowe Muzeum Szkocji w Edynburgu, najpopularniejsza atrakcja na północ od granicy, wyprzedziła na przykład Stonehenge czy londyńską Katedrę świętego Pawła oraz szekspirowski teatr The Globe.

W Irlandii Północnej najpopularniejsze jest nowoczesne muzeum Titanica, a w Walii – Narodowe Muzeum Historii w St Fagans.
Główne brytyjskie atrakcje odwiedziło niemal 147 milionów ludzi. To wzrost o jedną piątą w porównaniu z poprzednim rokiem. Ale też nadal wynik poniżej poziomu z 2019 roku, czyli tuż sprzed pandemii. Bernard Donoghue mówi, że jest optymistą, bo już widać, że do Królestwa wracają amerykańscy turyści, a – co równie ważne – spodziewa się wzrostu napływu zwiedzających z Chin. Kraj ten późno wyszedł z lockdownu, a mieszkańcy najpierw zaczęli podróżować po swoim kraju, by odwiedzić krewnych i znajomych. “Ale teraz wracają do Europy” – podkreśla rozmówca Polskiego Radia.

Pierwsza dziesiątka atrakcji to:
1. Muzeum Brytyjskie
2. Muzeum Historii Naturalnej
3. Okolice Zamku Windsorskiego
4. Galeria Tate Modern w Londynie
5. Londyńskie centrum kultury Southbank Centre
6. Muzeum Wiktorii i Alberta w zachodnim Londynie
7. Galeria Narodowa na Trafalgar Square
8. Muzeum Nauki w South Kensington
9. Tower of London
10. Somerset House, mieszczące też galerię Courtauld

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply