49-letnia transpłciowa kobieta z brązowym medalem na mistrzostwach w Paryżu

Valentina Petrillo, urodzona jako biologiczny mężczyzna, zdobyła brązowy medal w biegu na 400 metrów kobiet na Mistrzostwach Świata ParaAthletics w Paryżu. Włoszka była o 18 lat starsza od jakiegokolwiek innego uczestnika tego wyścigu, rozegranego w kategorii T12 dla osób niedowidzących.

Medal dla Petrillo, pierwszy zdobyty przez transpłciowego sportowca na światowej scenie lekkoatletycznej, spotkał się z natychmiastowym potępieniem. Peter Eriksen, były główny trener olimpijskiej reprezentacji Kanady, nazwał wynik „szokującym”, a Mara Yamauchi, trzecia najszybsza brytyjska kobieta maratończyk w historii, pytała: „Ilu 49-latków zdobyłoby medale na najwyższych światowych imprezach?”

Udział w sportowych zawodach Petrillo od dawna budzi konsternację. Swoją terapię hormonalną rozpoczęła dopiero w 2019 roku, w wieku 45 lat. Rok później wygrała biegi na 100, 200 i 400 metrów kobiet na włoskich mistrzostwach paraolimpijskich. Te zwycięstwa nie zapewniły jednak Petrillo krajowych nominacji na Igrzyskach Paraolimpijskich w Tokio w 2021 roku, przyznawanych przez włoski Związek Sportu Osób Niepełnosprawnych. 

Wytyczne World Para Athletics dotyczące uczestnictwa stanowią, że „zawodniczka ma prawo startować w zawodach kobiet, jeśli jest uznana przez prawo za kobietę”. Przepis zawiera uwagę, że „musi być on zgodny zasadami dotyczącymi sportowców transpłciowych zawartych w wytycznych Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego”. 

Stanowisko MKOl w sprawie atletów transpłciowych jest jednak bardzo wymijające. Decyzje o starcie osób transpłciowych pozostawia poszczególnym federacjom sportowym. W marcu World Athletics Federation ogłosiło, że zawody pań powinny być ograniczone do osób urodzonych jako kobiety.

Kiedy Petrillo, która prawdopodobnie nie przeszła jeszcze operacji zmiany płci, odmówiono wstępu do szatni dla kobiet na zawodach w Ankonie, zaatakowała swoich krytyków i organizatorów imprezy, twierdząc, że „są na tym samym poziomie co Hitler”.

„Nie przeszłam terapii hormonalnej, aby wygrać, zrobiłam to dla siebie” – powiedział Petrillo, który jest żonaty z kobietą i ma dwoje dzieci.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply