We Francji rozpoczyna się festiwal filmowy w Cannes

We Francji wieczorem rozpocznie się 76. międzynarodowy festiwal w Cannes – największa filmowa impreza na świecie. O Złotą Palmę Cannes walczy 21 filmów. W programie festiwalu znalazły się cztery polskie produkcje lub koprodukcje. 

Festiwal w Cannes rozpocznie się tradycyjnym przejściem gwiazd po czerwonym dywanie i galą, którą poprowadzi aktorka Chiara Mastroianni. Podczas ceremonii honorową palmę za całokształt twórczości otrzyma amerykański aktor Michael Douglas. Następnie odbędzie się premierowy pokaz francuskiego dramatu historycznego „Jeanne du Barry” . To powrót na ekrany Johnny’ego Deppa po trzyletniej przerwie. Aktor który wcielił się w rolę króla Ludwika XV, romansującego z kurtyzaną zagraną przez reżyserkę Maiwenn.

Od jutra rozpoczynają się pokazy filmów nominowanych do Złotej Palmy. W konkursie głównym znalazł się brytyjsko-polski thriller „The Zone of Interest” opowiadający o rodzinie komendanta obozu Auschwitz Rudolfa Hoessa. O nagrodę w sekcji filmów krótkometrażowych powalczy polsko-ukraińska produkcja „As it was” dotycząca wojny na Ukrainie. 

Dwie polskie produkcje lub koprodukcje zostaną wyświetlone poza konkursem głównym: są to polsko-francusko-ukraiński film dokumentalny „Skąd dokąd” oraz krótkometrażowy film „Krokodyl” wyprodukowany przez Szkołę Filmową w Łodzi. 
Laureata Złotej Palmy poznamy 27 maja.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply