E. Macron: Francja przekaże Ukrainie dodatkowe wsparcie finansowe oraz sprzęt energetyczny

Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował, że jego kraj przekaże Ukrainie dodatkowe wsparcie finansowe oraz sprzęt energetyczny, aby pomóc jej przetrwać nadchodzącą zimę. Francuski przywódca zabrał głos podczas otwarcia międzynarodowej konferencji w Paryżu poświęconej mobilizacji wsparcia dla Ukrainy. W spotkaniu uczestniczą przedstawiciele 46 państw i 24 organizacji międzynarodowych.

Prezydent Macron oświadczył, że Rosja próbuje siać terror na Ukrainie, niszcząc infrastrukturę cywilną i próbując “zanurzyć kraj w mroku i zimnie”. Francuski przywódca stwierdził, że należy wobec tego zwiększyć pomoc dla Kijowa – przede wszystkim pomóc odbudować ukraińską sieć energetyczną i zapewnić wsparcie humanitarne. “Francja przekazała do tej pory 151 milionów euro. Dorzucimy 48 i pół miliona euro w przyszłych dniach na priorytety ustalone podczas dzisiejszej konferencji” – zapowiedział szef państwa.

Poinformował też o przekazaniu 76 i pół miliona euro w ramach europejskiej inicjatywy wspierającej ukraińską infrastrukturą energetyczną. “Wyślemy też 63 nowe generatory wysokiej mocy i kilka transformatorów w uzupełnieniu do poprzednich 100 dostarczonych listopadzie” – poinformował francuski przywódca.

Emmanuel Macron zapowiedział też uruchomienie tak zwanego “paryskiego mechanizmu”, czyli systemu koordynacji międzynarodowej pomocy dla Ukrainy. “Będzie się on opierał na europejskim mechanizmie ochrony ludności i zostanie rozszerzony na państwa, które chcą uczestniczyć w działaniach wspierających Ukrainę” – wyjaśnił prezydent Francji.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply