Brytyjski MON o rosnących dla Rosji kosztach wojny

Brytyjskie ministerstwo obrony w swoim codziennym raporcie o wojnie na Ukrainie, wskazuje na rosnące dla Rosji koszty utrzymania wojska. Brytyjczycy przypominają, że w środę Moskwa zapożyczyła się na wewnętrznym rynku na równowartość prawie 14 mld dolarów. To największa w historii sprzedaż papierów dłużnych przez rosyjski skarb państwa w ciągu jednego dnia.

Brytyjczycy wiążą coraz większe potrzeby pożyczkowe Rosji ze wzrastającymi wydatkami na wojsko, a także z obawami o pogorszenie warunków na wewnętrznym rynku kredytowym. Jednocześnie przypominają, że w rosyjskim budżecie na 2023 rok wydatki zakwalifikowane do kategorii “obrona narodowa” wzrosną o 40 procent, wobec zakładanych na przyszły rok w budżecie wieloletnim, ogłoszonym w 2021 roku. Mają one wynieść równowartość 84 mld dolarów. Jednocześnie już na początku grudnia Rosję może czekać załamanie wpływów z ropy naftowej w związku z planowanym wprowadzeniem przez państwa zachodnie limitem cenowym na surowiec transportowany tankowcami.

Limit ma polegać na zakazie ubezpieczania transportów ropy przez firmy zachodnie, jeśli cena zakupu ropy będzie przekraczać ustalony pułap. Zachodnie firmy ubezpieczeniowe są praktycznie monopolistą na rynku ubezpieczeń morskich, a bez nich żaden tankowiec nie otrzyma zgody na wejście do większości portów. Dodatkowo Turcja ogłosiła wczoraj, że będzie oczekiwała od armatorów tankowców, którzy będą chcieli kierować swoje statki przez Bosfor, przedstawienia umów ubezpieczeniowych. 

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply