Premier Słowacji: Rosja się z tego nie wywinie

Premier Słowacji Eduard Heger oświadczył, że Rosja nie uniknie odpowiedzialności za wczorajszą eksplozję w Polsce. Według słowackich władz, nie da się wykluczyć w przyszłości podobnego incydentu na terytorium ich kraju. Szef słowackiego rządu poinformował, że jest w stałym kontakcie z polskim premierem Mateuszem Morawieckim.

“Cała sprawa jest przedmiotem śledztwa, dlatego nie spekulujmy na temat przyczyn” – powiedział premier Eduard Heger. “Jedno jest jednak pewne – Rosja nie może się z tego wywinąć. Przeprowadziła zmasowany atak rakietowy na Ukrainę, która musiała się bronić. Incydent, do którego wczoraj doszło jest tego efektem” – zauważył szef słowackiego rządu.

Minister obrony Jaroslav Nadź poinformował, że wszystkie systemy obronne, w tym znajdujące się na Słowacji baterie przeciwlotnicze należące do państw sojuszniczych, są w pełnej gotowości. “Pod względem obrony powietrznej Słowacja jest zabezpieczona jak nigdy dotąd. Nie da się jednak wykluczyć scenariusza, jaki widzieliśmy wczoraj w Polsce, bo wojna toczy się za naszą granicą” – powiedział szef resortu obrony.

Słowackie władze przestrzegły przed dezinformacją pojawiającą się w internecie. Zaapelowały do obywateli, aby zwracali uwagę na źródła, z których pochodzą docierające do nich informacje.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply