Koronacja Karola III

Koronacja króla Karola III odbędzie się 6 maja przyszłego roku – poinformował brytyjski dwór w oświadczeniu.

Zgodnie z niemal 900-letnią tradycją 73-letni monarcha będzie koronowany w londyńskim Opactwie Westminsterskim. Wraz z nim koronowana będzie też małżonka królowa Kamila. “Koronacja jest odzwierciedleniem roli, jaka współcześnie pełni monarchia z jednoczesnym uwzględnieniem wielowiekowej tradycji i widowiskowości” – napisano w oświadczeniu brytyjskiego dworu.


Długo oczekiwany termin koronacji został podany do publicznej wiadomości ponad miesiąc po śmierci dotychczasowej królowej – Elżbiety II. Jej syn, Karol, formalnie został królem natychmiast po jej śmierci 8 września, jednak zgodnie z tradycją oficjalna ceremonia koronacji odbędzie się po zakończeniu okresu smutku po śmierci zmarłej królowej.


Karol III jest głową Wspólnotą Narodów, do których należy 14 państw, między innymi Australia, Kanada i Nowa Zelandia.
Wstąpienie nowego władcy na tron pociągnie za sobą wiele zmian. Pojawią się nowe banknoty i monety, z wizerunkiem króla Karola III, a także znaczki pocztowe czy mundury służb porządkowych. Także w brytyjskim hymnie pojawi się zmienione sformułowanie – “Boże, zachowaj króla”.


Elżbieta II zmarła w wieku 96 lat w swojej posiadłości w szkockim Balmoral. Pozostawała na tronie przez 70 lat.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply