UK – badanie: kryzys uderza w Brytyjczyków

Kryzys uderza w domowe budżety Brytyjczyków. Według dzisiejszego badania dla pracowni Ipsos i telewizji Sky News wielu decyduje się na oszczędności na ogrzewaniu, zostawia samochód w garażu, a nawet rezygnuje z obiadu czy kolacji. To efekt rosnących cen energii i inflacji spowodowanych wojną na Ukrainie i pandemią.

Kryzys wżera się w budżety domowe, a Brytyjczycy wprowadzają w życie plany awaryjne. 2/3 ankietowanych wyłączało ostatnio ogrzewanie, zamiast ciepłych kaloryferów wybierając swetry i koce. Taniej zostać w domu, więc ponad połowa badanych ograniczała wyjścia do restauracji czy klubu. Dwóch na pięciu Brytyjczyków po zakupy chodzi teraz do tańszych supermarketów. Samochody 44 procent pytanych częściej zostają w garażach. Powodem są rosnące ceny paliwa. Ponad 1/4 badanych przyznaje, że by zaoszczędzić rezygnuje czasem z posiłku.

Z dzisiejszych danych wynika, że inflacja – obecnie na poziomie 7 procent – pożera wypłaty Brytyjczyków. Realne płace, nie uwzględniając premii, spadły o ponad 1 procent. Bezrobocie jest za to na poziomie najniższym od niemal pół wieku. W okresie od stycznia do marca wyniosło 3,7 procent i po raz pierwszy w historii było niższe niż liczba wakatów. Rząd podkreśla, że to sukces polityki nastawionej na tworzenie miejsc pracy. W niektórych sektorach to jednak symptom problemów dla pracodawców: nie mogą znaleźć rąk do pracy, a rekrutację zza granicy utrudnia brexit.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply