Szwajcaria: śledztwo ws. rodziny, która popełniła samobójstwo skacząc z 7. piętra apartamentowca

Czteroosobowa francuska rodzina popełniła samobójstwo w Montreux w Szwajcarii. Jeden po drugim skakali z balkonu apartamentu na siódmym piętrze. Upadek przeżył 15-letni chłopiec, który jest w stanie śpiączki. Do tragedii doszło w ubiegłym tygodniu w szwajcarskim kurorcie Montreux nad jeziorem Genewskim. Z balkonu wyskoczyli jeden po drugim 40-letni mężczyzna, jego 41-letnia żona, jej siostra bliźniaczka, 8-letnia córka i 15-letni syn. 

Rodzina pochodziła z Francji, a w Szwajcarii mieszkała od trzech lat. Prowadzący śledztwo nie znaleźli w mieszkaniu śladów walki ani nic, co wskazywałoby na udział w zdarzeniu osób trzecich. Ustalono, że rodzina żyła z dala od społeczeństwa. Od wybuchu pandemii koronawirusa izolowali się, interesowali się teoriami spiskowymi. W mieszkaniu zgromadzone były zapasy żywności. Na co dzień mieszkanie opuszczała jedynie siostra matki, która wciąż pracowała zawodowo. Rodzice nie pracowali, dzieci nie chodziły do szkoły. Dziennikarz francuskiej gazety Journal du Dimanche ustalił, że ojciec rodziny wychował się w zamożnej dzielnicy Marsylii, ukończył jedną z elitarnych uczelni we Francji, pracował dla kilku ministerstw w Paryżu. Siostry bliźniaczki także uczęszczały do elitarnej szkoły w Paryżu. Matka była dentystką, jej siostra okulistką. Były wnuczkami pisarza algierskiego pochodzenia Moulouda Feraouna, bliskiego przyjaciela francuskiego filozofa Alberta Camusa.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply