Von der Leyen: UE jest gotowa zmniejszyć swoje uzależnienie od rosyjskiego gazu

Według Ursuli von der Leyen, Unia Europejska jest gotowa zmniejszyć swoje uzależnienie od rosyjskiego gazu. Przewodnicząca Komisji Europejskiej mówiła o tym podczas wizyty w Bratysławie. 

Zapewniła, że unijne państwa przyjmujące uchodźców z Ukrainy otrzymają wsparcie finansowe i materialne. Oznajmiła też, że jeśli dojdzie do pogorszenia się sytuacji na Ukrainie, Unia jest gotowa przyjąć kolejne sankcje wobec Moskwy.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej powiedziała, że jeśli Rosja zdecyduje o przerwaniu dostaw gazu, to jego zapasy wystarczą do końca obecnego sezonu grzewczego. Następnie kraje Wspólnoty powinny przygotowywać się do kolejnego sezonu, zmniejszając uzależnienie od Rosji, stawiając także na odnawialne źródła energii.

Będąc w Bratysławie, Ursula von der Leyen podziękowała Słowakom za ich zaangażowanie w pomoc uchodźcom. Przewodnicząca Komisji zapowiedziała, że Słowacja otrzyma w tym zakresie unijne wsparcie.

Od rosyjskiej inwazji na Ukrainę, słowacką granicę przekroczyło około 80 tysięcy uchodźców. Premier Słowacji Eduard Heger, który odwiedził dziś jedno z przejść granicznych, zapewnił, że ruch przez granicę przebiega płynnie. 

Oprócz państwowych służb, w pomaganie uchodźcom na granicy zaangażowały się setki wolontariuszy. W drodze na Ukrainę jest 50 ton pomocy humanitarnej przekazanej przez słowacki rząd. Pomoc ma trafić w okolice Kijowa i Użhorodu.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply