Zgoda w UE na kolejne sankcje wobec Rosji i sfinansowanie zakupu i dostaw broni dla Ukrainy

Jest zgoda w Unii Europejskiej na kolejne sankcje dla Rosji, a także na sfinansowanie zakupu i dostawy broni oraz sprzętu dla Ukrainy. Takie są ustalenia ministrów spraw zagranicznych unijnych krajów podczas wideokonferencji o czym poinformował szef unijnej dyplomacji Josep Borrell. To zgoda polityczna, Teraz ma być przygotowana legislacja, a jutro restrykcje powinny być finalizowane, by po publikacji w unijnym Dzienniku Urzędowym mogły wejść w życie.

Jeśli chodzi o zakup broni, czy sprzętu ofensywnego dla Ukrainy, Unia ma przeznaczyć na ten cel 450 milionów euro z funduszu o nazwie Europejski Instrument na rzecz Pokoju. “Po raz pierwszy w historii będziemy coś takiego robić. Chcę podziękować Polsce, która zgodziła się być hubem logistycznym dla przerzutu tej pomocy na terytorium Ukrainy. Chodzi o to, żeby jak najszybciej wysłać uzbrojenie na linię frontu” – powiedział szef unijnej dyplomacji.

Natomiast jeśli chodzi o restrykcje wobec Rosji to przewidują one zamknięcie przestrzeni powietrznej, uderzenie w system bankowy, bo część banków ma być odłączona od systemu rozliczeń finansowych SWIFT; połowa aktywów Banku Centralnego Rosji ma być zamrożona. Zablokowane mają być też aktywa w Unii grupy oligarchów. “Te sankcje realnie i efektywnie okaleczą rosyjski rynek finansowy. Chcemy odizolować Rosję możliwie jak najbardziej na arenie międzynarodowej. Rosja stanie pariasem” – podkreślał szef unijnej dyplomacji.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply