Francja: fiasko rozmów o lewicowym rządzie

Oddala się perspektywa lewicowych rządów we Francji. Trwające od ponad tygodnia rozmowy w sprawie kandydata lewicy na premiera zakończyły się fiaskiem. Francja znalazła się w politycznym impasie po niedawnych wyborach parlamentarnych, które zakończyły się minimalną wygraną lewicowego bloku i brakiem bezwzględnej większości dla jakiejkolwiek partii w izbie deputowanych. 

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że blok lewicy jest blisko porozumienia w sprawie przyszłego premiera. Komuniści, Zieloni i radykalna lewica poparli komunistkę z wyspy La Reunion Huguette Bello, ale socjaliści uznali tę kandydaturę za zbyt radykalną.

„Mam wrażenie, że sytuacja jest zablokowana z powodu upartej postawy partii socjalistycznej, która blokuje wszystkie propozycje, które są na stole” – powiedział stacji BFM TV szef radykalnie lewicowej partii LFI Manuel Bompard. Jego formacja ogłosiła zerwanie negocjacji wewnątrz koalicji.

Sytuację próbują wykorzystać centryści, którzy liczą na rozłam na lewicy, by móc stworzyć rząd razem z socjalistami. „Współpraca z republikańskimi, laickimi i rozsądnymi socjalistami jest możliwa” – stwierdza szef MSW Gerald Darmanin. Gotowość do współpracy deklaruje też prawica, która proponuje centrystom polityczny pakt. 

Sytuacja wyklaruje się w czwartek, bo tego dnia deputowani wybiorą nowego przewodniczącego Zgromadzenia Narodowego. Głosowanie ma pokazać, jaki jest rzeczywisty układ sił w niższej izbie parlamentu.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply