Węgierski rząd nie ma czasu dla delegacji Senatu USA

Nikt z węgierskiego rządu ani rządzącej Węgrami koalicji nie spotkał się z przebywającą w Budapeszcie delegacją amerykańskiego Senatu. Przedstawiciele parlamentu Stanów Zjednoczonych chcieli rozmawiać o zgodzie Węgier na wejście Szwecji do NATO.


Jeden z członków czteroosobowej, ponadpartyjnej delegacji senator Chris Murphy powiedział na spotkaniu z dziennikarzami, że nigdy dotąd nie spotkał się z takim przyjęciem w sojuszniczym kraju. Przypomniał, że choć wcześniej Turcja przedłużała już ratyfikację zgody na wejście Szwecji do NATO, to jednak podobna delegacja została w Ankarze przyjęta przez władze tego kraju. Teraz przez cały dzień nikt z przedstawicieli węgierskiego rządu ani żaden z posłów do Zgromadzenia Narodowego reprezentujących rządzącą koalicję Fidesz-KDNP nie spotkał się z amerykańskimi senatorami. Goście z Waszyngtonu porozmawiali jedynie z przedstawicielami węgierskich organizacji pozarządowych.


Kilka dni temu na wieść o przylocie delegacji ze Stanów Zjednoczonych minister spraw zagranicznych Węgier Péter Szijjártó powiedział, że nie warto, aby senatorowie wywierali na węgierski parlament jakikolwiek nacisk, bo nie podejmuje on decyzji na podstawie wizyt delegacji poszczególnych krajów.

Wczoraj w orędziu o stanie państwa premier Viktor Orbán powiedział, że konflikt między rządami Szwecji a Węgier jest niemal zakończony i w związku z tym spodziewa się, że posłowie wyrażą zgodę na akcesję szewcji do NATO na kolejnej sesji parlamentu, która rozpoczyna się 26 lutego.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply