Francja: rząd przedstawił trzeci pakiet wsparcia dla rolników

Francuskie władze próbują ugasić trwający od ponad dwóch tygodni masowy protest rolników. Rząd przedstawił trzeci w ciągu zaledwie kilku dni pakiet działań, mających odpowiedzieć na ich żądania. Część rolników ogłosiła, że zawiesza protest.

150 milionów euro wsparcia dla hodowców, uproszczenie norm, ułatwienie dostępu do pożyczek dla rolników, zakaz importu produktów zanieczyszczonych niektórym pestycydami i przyjęcie ustawy uznającej suwerenność żywnościową za interes narodowy – to główne założenia planu francuskiego rządu. „Głęboko wierzę, że odpowiedzieliśmy na większość oczekiwań” – stwierdził na konferencji prasowej premier Gabriel Attal. 

Zapowiedziano też masowe kontrole w spółkach, które negocjują z rolnikami ceny skupu. „Planujemy 250 kontroli wobec przemysłowców. Wszystkie największe sieci supermarketów zostaną poddane kontroli w ciągu najbliższych dni. Nie będzie wyjątków” – oświadczył minister gospodarki Bruno Le Maire. Zapowiedział też 10 tysięcy inspekcji w sprawie fałszowania informacji o kraju pochodzenia produktów. 

Po prezentacji planu największa centrala związkowa rolników FNSEA wezwała do usunięcia blokad na drogach. „Nasz ruch się nie kończy, ale się zmienia” – ogłosił szef związku Arnaud Rousseau. 

Część protestujących chce kontynuować protesty. Podczas przemówienia premiera rolnicy rozrzucili bale słomy na paryskich Polach Elizejskich.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply