Francja: zatrzymania protestujących rolników

Policja zatrzymała 79 osób, które chciały zablokować kluczową dla francuskiej stolicy giełdę spożywczą w podparyskiej miejscowości Rungis. Farmerzy od dwóch tygodni demonstrują w całym kraju przeciwko ekologicznym normom i nieuczciwej konkurencji. Od poniedziałku rolnicy prowadzą tak zwane “oblężenie” Paryża.

Pierwsza próba zablokowania giełdy w Rungis zakończyła się przed południem zatrzymaniem 15 osób. Pod koniec dnia policja zatrzymała drugą grupę rolników, zarzucając im wtargnięcie na bazar i niszczenie infrastruktury. “Nic wam nie grozi. Próbują was wymęczyć” – mówił do zatrzymanych jeden z liderów protestu. Rolnicy drwili z działań służb. “Wszystko będzie dobrze. Dadzą nam jeść przez osiem dni. Będzie czerwone wino i kiełbasa. Ale zabrali mi nóż – to jest najgorsze” – żartował jeden z rolników, wsiadając do radiowozu.

Rolnicy wzmacniają presję na rząd, blokując ponad sto dróg w kraju, ale deklarują, że nie chcą konfrontacji z policją. Stąd komentarze, że działania służb wobec rolników coraz bardziej przypominają zabawę w kotka i myszkę. Przez cały dzień funkcjonariusze próbowali zatrzymać kolumnę około dwustu zmierzających do Paryża traktorów. Na próżno, ponieważ niektóre ciągniki ominęły barykady jadąc przez pola. Później rolnicy pomagali żandarmom, którzy podczas pościgu zakopali pojazdy w błocie.

Najnowszy sondaż stacji BFM TV wskazuje, że 85 procent Francuzów popiera protest.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply