Lizbona: koniec przygotowań do Święta Dni Młodzieży

W Portugalii kończą się Dni w diecezjach, przygotowujące młodych z całego świata do udziału w centralnych wydarzeniach Światowych Dni Młodzieży w Lizbonie. Tym samym kończy się również peregrynacja symboli ŚDM – ikony Matki Bożej Wybawicielki Ludu Rzymskiego oraz krzyża Światowych Dni Młodzieży po kraju.

Gospodarz miejsca głównych wydarzeń ŚDM, patriarcha Lizbony Manuel Clemente [Manuel Klemecze] podkreśla, że wszystkie władze Portugalii były i są nie tylko zgodne, co do znaczenia Światowych Dni Młodzieży w tym kraju, ale podchodzą do tego wydarzenia bardzo entuzjastycznie. “Wraz z wyborami zmieniali się burmistrzowie, ale jest ten sam entuzjazm i pragnienie by wszystko się udało” – mówi kardynał Manuel Clemente. 

Przypomina, że od ostatnich Światowych Dni Młodzieży minęły cztery lata. “W 2019 r. w Panamie papież i kardynał Farrell z dykasterii, która jest odpowiedzialna za wydarzenia Światowych Dni Młodzieży, ogłosili, że następny dzień będzie tutaj. To było w styczniu 2019 roku. Minęło kilka lat, mamy teraz lipiec 2023 r. Ale co stało się wcześniej? Nastąpiła pandemia. Pandemia, która ostatecznie ograniczyła nas praktycznie we wszystkim, w taki czy inny sposób. Zgodnie z prawem, zmusiło nas to do odroczenia ŚDM o rok. Dni, które miały się odbyć w 2022 r. odbywają się teraz, w 2023 r.” – mówi.

Młodzi uczestnicy przygotowywali się duchowo do Światowych Dni Młodzieży w swoich krajach jeszcze przed przyjazdem do Portugalii i tu na miejscu, od 24 lipca, podczas Dni w diecezjach, w ponad 4000 parafii w Portugalii. Te, by dziś przyjąć pielgrzymów zaczęły działać 3 lata temu, przez co cały tydzień w diecezjach był pełen lokalnych wydarzeń. 

Patriarcha Lizbony podkreśla, że to doświadczenie kształtuje całe pokolenie. “Jutro Msza inauguracyjna. Następnie od środy do niedzieli przybędzie główny bohater pielgrzymki, czyli Ojciec Święty Franciszek. Działania, które są zaplanowane już znamy, to jest dar tych dni. To też doświadczenie gotowości, służby, zaangażowania tak wielu tysięcy młodych ludzi i nie tylko młodych, w przygotowaniach, a teraz w realizacji Światowych Dni Młodzieży. To nie przemija. I to tworzy całe pokolenie” – stwierdza patriarcha Lizbony.

Do stolicy kraju z poszczególnych diecezji przybywają dziś kolejne grupy pielgrzymów. Organizatorzy spodziewają się, że w głównych wydarzeniach mogą wziąć udział nawet 2 miliony osób z całego świata.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply