UK: Król Karol obrzucony jajkami

“To nie mój król” – krzyczał młody mężczyzna, który w mieście York obrzucił jajkami króla Karola III. Nie trafił w cel ale jedno z jajek musnęło garnitur monarchy. Brytyjscy policjanci zatrzymali napastnika.

Aresztowany to dwudziestotrzylatek. Według świadków krzyczał, że Zjednoczone Królestwo zostało zbudowane na krwi niewolników. Wielu zebranych w pobliżu mieszkańców Yorku zareagowało okrzykami “Wstydź się”, skierowanymi do napastnika, a także wiwatami na cześć monarchy.

Król był nieporuszony i nadal witał się z mieszkańcami. Przyjechał do miasta, by odsłonić pomnik swej matki, królowej Elżbiety II, stworzony jeszcze z myślą o jej czerwcowym, platynowym jubileuszu. “To oczywiście dzień pełen radości, ale naznaczony smutkiem. Król nadal jest w żałobie” – przypominał w rozmowie z BBC Stephen Cotrell, arcybiskup Yorku.

Według niedawnego sondażu IPSOS, popularność Karola rośnie. Dobrze postrzega go 54 procent badanych. To wzrost o 11 punktów procentowych w porównaniu z marcem. Ale monarcha jest na czwartej pozycji: za księciem Williamem, jego żoną Catherine i księżniczką Anną. “Z naszych badań wynika, że kluczowy jest wiek badanych. Wśród starszych większą popularnością cieszy się zarówno monarchia, jak i poszczególni jej reprezentanci”- powiedziała Polskiemu Radiu Tanya Abraham z pracowni YouGov.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply