W Hadze odbyła się wczoraj narada unijnej grupy państw NATO

Premier Mateusz Morawiecki zaapelował w Hadze o wsparcie dla Ukrainy. Szef polskiego rządu wziął udział w spotkaniu, którego inicjatorami byli premierzy Holandii i Danii. W naradzie uczestniczyli też sekretarz generalny NATO, prezydent Rumunii, a także premierzy Portugalii, Belgii i Łotwy.

Szef polskiego rządu powiedział po rozmowach, że zachodni świat nie zrobił wszystkiego, żeby wesprzeć Ukrainę. “Nie robimy wystarczająco dużo i nie zrobiliśmy wystarczająco dużo, aby obronić Ukrainę i dlatego proszę was o to, żebyście zrobili znacznie więcej w kwestii dostaw broni na Ukrainę – broni artyleryjskiej” – powiedział. Jak dodał, Ukraińcy potrzebują jej, aby bronić swojego kraju, swojej integralności terytorialnej i suwerenności.

Premier Morawiecki mówił też o tym, jak Polska pomaga uchodźcom wojennym. Wskazał, że w Polsce jest 2,5 miliona uchodźców z Ukrainy, spośród których większość to matki z dziećmi. “Wszyscy znaleźli u nas schronienie, odpowiednią opiekę. Daliśmy im dostęp do pomocy socjalnej, do służby zdrowia, do edukacji. Mogą u nas zostać tyle, ile potrzebują” – powiedział.

Szef polskiego rządu podkreślił, że na Ukrainie toczy się wojna o Europę przeciwko imperializmowi rosyjskiemu. “Rosja i Władimir Putin wyciągnęli z nowoczesnej historii to, co najgorsze: imperializm, kolonializm i nacjonalizm” – powiedział. Zaznaczył, że świat zachodni musi także przeciwstawiać się ciągłej dezinformacji i propagandzie, jaką uprawia Moskwa. Ocenił, że to jeden z oręży Kremla, który jest wykorzystywany do wojny surowcowej. Mateusz Morawiecki zwrócił uwagę, że Władimir Putin stosuje ten zabieg, żeby wywoływać panikę i żeby szantażować świat także kryzysem żywnościowym.

W kontekście przyszłotygodniowego posiedzenia Rady Europejskiej premier Morawiecki był pytany o siódmy pakiet sankcji, którym mogłaby zostać objęta Rosja za atak na Ukrainę. “Jeden szczególny aspekt sankcji, za którym bardzo mocno opowiadamy się, to przejmowanie aktywów rosyjskich, należących do Federacji Rosyjskiej oraz rosyjskich oligarchów” – stwierdził. Przypomniał, że jak dotychczas rosyjskie aktywa były jedynie zamrażane, a to – jak zaznaczył – nie wystarczy. Dodał, że musimy mieć fundusze na odbudowę Ukrainy.

Spotkanie było częścią przygotowań do szczytu Sojuszu Północnoatlantyckiego w Madrycie, który odbędzie się w dniach 29-30 czerwca. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział podczas wspólnej konferencji z premierami, że w Hadze przywódcy rozmawiali o potrzebie silnego wsparcia Ukrainy. “Dzisiaj odbyliśmy znakomitą dyskusję o potrzebie kontynuowania naszego mocnego wsparcia Ukrainy, zarówno krótkofalowego, jak i długofalowego” – stwierdził. Dodał, że cieszy się, że gościem na szczycie w Madrycie będzie prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Premier Holandii Mark Rutte powiedział, że Władimir Putin nie może wygrać wojny, którą wypowiedział Ukrainie. Po spotkaniu szef holenderskiego rządu mówił o wsparciu dla Ukrainy i zaapelował do Władimira Putina, aby zakończył wojnę. “Obecni tu przywódcy potwierdzili swoje wsparcie dla Ukrainy. Właśnie tutaj, w imieniu wszystkich raz jeszcze wzywam Władimira Putina do powstrzymania tej agresji” – powiedział. Dodał, że wojna na Ukrainie niesie konsekwencje dla bezpieczeństwa Europy i podkreśla potrzebę istnienia silnego i zjednoczonego sojuszu transatlantyckiego.

Premier Danii Mette Frederiksen powiedziała, że brutalna inwazja Rosji jest dla Europy istotną cezurą. “Musimy kontynuować nasze wysiłki, aby Ukraina mogła wygrać tę wojnę” – wskazała. Przypomniała, że od początku tego konfliktu Sojusz podjął szereg istotnych decyzji, wykazując bez wątpienia, że NATO jest kamieniem węgielnym bezpieczeństwa transatlantyckiego i że tak pozostanie. Zauważyła, że za dwa tygodnie cały Sojusz spotka się w Madrycie, aby omówić kierunki na przyszłość dla NATO, na – jak to określiła – bardzo trudne lata.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply