Odsłonięto posągi lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich

Ponownie odsłonięto posągi lwów na Cmentarzu Orląt Lwowskich. Poinformował o tym w sieciach społecznościowych mer Lwowa Andrij Sadowyj. Do wiadomości odniósl się w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki. Przypomniał, że “jednym z symboli trudnej historii polsko-ukraińskiej są słynne lwy na Cmentarzu Orląt Lwowskich”. “Podczas mojej ostatniej wizyty we Lwowie rozmawialiśmy o dalszych pracach konserwatorskich związanych z ich renowacją. Właśnie otrzymałem wiadomość, że – odnowione – dziś zostały odsłonięte! Cieszę się, że wspólnie dbamy o zabytki związane z naszą wspólną historią. To również symboliczna, czytelna i jasna wiadomość dla wszystkich wrogów Polski i Ukrainy. Nic nas nie podzieli – jesteśmy zjednoczeni jak nigdy dotąd!” – napisał polski premier.

Andrij Sadowy napisał, że “w historii między Ukraińcami i Polakami było wiele kart. I choć te stare przypadki często stawały na przeszkodzie wzajemnemu porozumieniu, to skutecznie wykorzystywał to też nasz wspólny wróg. Ta wojna pokazała, kto jest przyjacielem, a kto wrogiem. Niech te lwy na polskim cmentarzu wojskowym we Lwowie, które niegdyś były przedmiotem kontrowersji i zostały zamknięte, będą krokiem w kierunku ostatecznego wzajemnego przebaczenia przeszłych krzywd” – napisał mer Lwowa. Zakończył słowami “Niech żyje Polska! Chwała Ukrainie!”.

Wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński napisał, że “to wzruszająca, ważna chwila”. “Jesteśmy solidarni z Ukrainą w wojnie obronnej przeciw Federacji Rosyjskiej” – zapewnił na twitterze.

Do informacji odniósł się szef kancelarii premiera Michał Dworczyk. “Dziś na Cmentarzu Orląt Lwowskich odsłonięto posągi lwów, strzegących wejścia do symbolicznej dla Polaków nekropolii. Dziękujemy ukraińskim władzom za ten ważny dla Polski gest. Niech żyje Polska, niech żyje Ukraina!” – napisał na twitterze.

Wiceminister spraw zagranicznych Marcin Przydacz napisał, że to ważny moment i krok, który cementuje polsko- ukraińskie relacje. “W oparciu o prawdę historyczną i wzajemny szacunek, razem możemy wiele. Było to możliwe dzieki zaangażowaniu wielu Polaków i Ukraińców” – napisał na twitterze.

W latach 70. kamienne lwy zostały usunięte przez władze sowieckie. W 2005 roku uroczyście poświęcono i odsłonięto Cmentarz Orląt Lwowskich bez figur lwów. Dopiero w grudniu 2015 roku lwy wróciły na swoje historyczne miejsce, ale już niebawem zostały zamknięte drewnianymi deskami.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply