Prezydent W. Zełenski: pokój jest cenniejszy niż diamenty i rosyjski gaz

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że pokój jest cenniejszy niż diamenty i rosyjski gaz. Ukraiński prezydent przemawiał zdalnie przed belgijskim parlamentem.

Wołodymyr Zełenski, odnosząc się do historycznego targu diamentów w belgijskim mieście portowym, podkreślał, że są tacy, dla których rosyjskie diamenty, sprzedawane czasem w Antwerpii, są ważniejsze niż pokój. Zaapelował do krajów zachodu o wprowadzenie kolejnych sankcji wobec Rosji. 

Jak podkreślił, pokój jest wart więcej, niż jakiekolwiek diamenty, więcej, niż rosyjskie statki w europejskich portach, więcej, niż baryłki rosyjskiej ropy. „Wszyscy wiecie, co trzeba zrobić, żeby osiągnąć pokój, a więc zróbcie to.” – mówił do belgijskich parlamentarzystów ukraiński prezydent.

Jak zaznaczył, oprócz sankcji wobec Rosji, wojnę powstrzyma też nowoczesne uzbrojenie przekazane Ukrainie przez zachód. Wołodymyr Zełenski podkreślił, że ukraińscy żołnierze godni są tego, aby otrzymać od Europy, której wolności także bronią, uzbrojenie, pozwalające na zatrzymanie ofensywy Rosji, ofensywy tyrana. Jak dodał, samoloty, czołgi, systemy artyleryjskie, broń przeciwokrętowa – to uzbrojenie, które jest naprawdę potrzebne Ukrainie.

Jest to też, jak zaznaczył, uzbrojenie, które posiadają kraje NATO i Unii Europejskiej. Wołodymyr Zełenski powiedział także, że tysiące ludzi zginęło w Mariupolu od czasu, gdy siły rosyjskie rozpoczęły oblężenie tego strategicznego miasta portowego. Jak podkreślił, doszło tam do katastrofy humanitarnej.

Related Posts

Premier Wielkiej Brytanii wyklucza dymisję ws. kontrowersji wokół Epsteina

Premier Wielkiej Brytanii nie zamierza podawać się do dymisji. Keir Starmer utrzymał stanowisko, ale kryzys związany z kontrowersyjną nominacją na ambasadora polityka związanego z Jeffreyem Epsteinem nadwyrężył jego pozycję. Po dwóch dymisjach bliskich współpracowników szefa brytyjskiego rządu i wezwaniu premiera do rezygnacji trwa chaos w Partii Pracy. Problemy premiera Keira Starmera rozpoczęły się, gdy wyszło na jaw, że Peter Mandelson, którego mianował ambasadorem Wielkiej Brytanii w Stanach Zjednoczonych i który zasiadał w Izbie Lordów, miał powiązania z Jeffreyem Epsteinem. W związku z aferą dwóch współpracowników Starmera podało się do dymisji, a sam premier musiał się tłumaczyć przed posłami Partii Pracy. Keir Starmer odrzucił wezwanie do dymisji i podkreślił, że posiada mandat do rządzenia. „Nie zamierzam odejść” – powtarzał, próbując uspokoić nastroje i zdobyć poparcie klubu parlamentarnego. Część posłów odpowiedziała owacjami i wyraziła wsparcie dla premiera, tak jak to wcześniej zrobili jego ministrowie. „Lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy” – tak skomentował wydarzenie „The Independent”. W podobnym tonie pisze „The Times”: „Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera zobaczyli odroczenie egzekucji”. „Premier przechodzi do ofensywy, a gabinet ustawia się w zgodnym szeregu” – pisze „The Telegraph”. (IAR)

Read more

Paryż: rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen

W Paryżu rozpoczął się proces, który zadecyduje o politycznej przyszłości Marine Le Pen. Liderzy nacjonalistycznej partii Zjednoczenie Narodowe stają przed sądem po raz drugi w aferze dotyczącej defraudacji unijnych funduszy. Pierwszy proces zakończył się porażką Le Pen i wykluczeniem jej ze startu w przyszłorocznych wyborach prezydenckich. Apelację od pierwszego wyroku złożyło jedenastu polityków Zjednoczenia Narodowego, którym zarzuca się nielegalne wykorzystanie niemal trzech milionów euro z funduszy Parlamentu Europejskiego na zatrudnianie pracowników partii. Marine Le Pen walczy o uniewinnienie lub złagodzenie kary czterech lat więzienia, grzywny w wysokości stu tysięcy euro oraz zakazu kandydowania w wyborach przez pięć lat. “Latem, czyli gdy sąd apelacyjny ogłosi wyrok, zapadnie decyzja dotycząca mojego startu w wyborach prezydenckich. We wrześniu kampania musi ruszyć” – powiedziała przed procesem liderka narodowców. Ich planem B na wybory prezydenckie jest Jordan Bardella – 30-letni szef partii i wychowanek Marine Le Pen. Jego start wydaje się coraz bardziej prawdopodobny, ponieważ w sondażach uzyskuje on lepsze wyniki niż Marine Le Pen, która już trzykrotnie bezskutecznie ubiegała się o fotel prezydenta. Jej porażka w procesie może więc paradoksalnie zwiększyć szanse narodowców na historyczny sukces w 2027 roku. (IAR)

Read more

Leave a Reply