Polamer Inc
wybory2020

KE złoży wniosek do unijnego Trybunału ws. zawieszenia Izby Dyscyplinarnej SN

Komisja Europejska chce zawieszenia działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. Komisarze zdecydowali, że wyślą do unijnego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu wniosek o tak zwane środki tymczasowe, nakazujące zamrożenie przepisów do czasu rozpatrzenia przez sędziów skargi Komisji z jesieni ubiegłego roku. Polska sprzeciwia się ingerencji unijnych instytucji i podkreśla, że organizacja sądownictwa leży w gestii państw członkowskich.

Po wpłynięciu wniosku do Luksemburga wiceprezes Trybunału podejmie wstępną decyzję jeszcze w tym miesiącu. Jeśli zgodzi się z argumentacją Komisji Europejskiej i nakaże zawieszenie przepisów, wtedy Polska powinna się już do wstępnej decyzji dostosować. Później zorganizowane zostanie wysłuchanie obu stron i najpóźniej w ciągu dwóch miesięcy zapadnie ostateczna decyzja. Zignorowanie postanowienia Trybunału grozi karami finansowymi. 

Komisja w październiku ubiegłego roku zaskarżyła nowy system odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów. Uznała, że jest on zagrożeniem dla niezawisłości sędziowskiej. Argumentowała, że nie gwarantuje on bezstronności i niezależności Izby Dyscyplinarnej, która składa się wyłącznie z sędziów wybranych przez nową Krajową Radę Sądownictwa, a jej członkowie są powoływani przez polityków. Teraz zdecydowała, że poprosi unijny Trybunał o zamrożenie przepisów do czasu rozpatrzenia tej skargi w Luksemburgu. 

Zarzuty Brukseli wielokrotnie odrzucał polski rząd. Zapewniał też o gwarancjach niezależności sędziowskiej i o prawidłowo funkcjonującym systemie odpowiedzialności dyscyplinarnej. Wczoraj wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta odrzucił również możliwość zablokowania działania Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego. "Organizacja wymiaru sprawiedliwości nie leży w kompetencjach Unii Europejskiej oraz żadnego z jej organów, zatem równie dobrze TSUE mógłby wstrzymać działania całego polskiego rządu, bądź każdego innego rządu państwa członkowskiego, gdyby przyjąć zasadę, że mógłby to zrobić" - podkreślił wiceminister sprawiedliwości. 

Podobne środki tymczasowe unijny Trybunał Sprawiedliwości zastosował już wcześniej, a dotyczyły one zawieszenia ustawy o Sądzie Najwyższym, do której później zostały wprowadzone zmiany.

(IAR)