Polvision

Donald Trump Jr. kontaktował się z Wikileaks

Donald Trump Junior podczas kampanii wyborczej kontaktował się z portalem Wikileaks. Jak informują media kontakty dotyczyły między innymi publikacji e-maili sztabu Hillary Clinton. Wiceprezydent Mike Pence zaprzeczał wcześniej, że tego rodzaju kontakty miały miejsce.

Jak poinformowały magazyn "The Atlantic" oraz dziennik "Wall Street Journal" pierwsza wymiana e-maili pomiędzy Wikileaks a Donaldem Trumpem Juniorem miała miejsce pod koniec września 2016 roku. Portal ostrzegł wówczas syna obecnego prezydenta o planowanym uruchomieniu nieprzyjaznego jego ojcu portalu putintrump.org.

Na początku października Wikileaks poprosił o nagłośnienie wypowiedzi Hillary Clinton, że twórca portalu Juliana Assange powinien zostać "zbombardowany". Trump Junior miał odpowiedzieć, że już wcześniej nagłośnił tę sprawę. Później Wikileaks poprosił o spopularyzowanie linku do jednej z publikacji tego portalu. Piętnaście minut później Donald Trump na Twitterze umieścił wpis chwalący publikacje Wikileaks i krytykujący media za ich ignorowanie

Prawnik Donalda Trumpa Juniora Alan Furterfas wydał oświadczenie, w którym napisał, że komunikacja jego klienta z portalem Wikileaks nie jest niepokojąca. Podkreślił, że Trump Junior już dawno przekazał korespondencję komisji Kongresu. Zwróci też uwagę, że większość e-maili Wikileaks została zignorowana. Amerykańskie media przypomniały, że podczas kampanii, ówczesny kandydat na wiceprezydenta, Mike Pence zarzekał się, że nie ma żadnych kontaktów sztabu Donalda Trumpa z Wikileaks. Wczoraj biuro wiceprezydenta wydało oświadczenie, że nie był on świadomy ich istnienia. (IAR)