Bilety . com

Kongresmeni o spotkaniu syna prezydenta z rosyjską prawniczką

Temat spotkania Donalda Trumpa Juniora z Rosjanami w czasie kampanii wyborczej był tematem niedzielnych politycznych programów publicystycznych. Syn prezydenta w czasie kampanii spotkał się z rosyjską prawniczką, która miała oferowac informację szkodliwe dla Hillary Clinton.W spotkaniu oprócz Trumpa Juniora brał udział zięć prezydenta Jared Kushner, szef kampanii Paul Manafort, a po stronie rosyjskiej oprócz Natalii Weselnickiej były pracownik rosyjskiego kontrwywiadu oraz inne jeszcze osoby. 

Senator Mark Warner, pracujący w komisji wywiadu, chce poznać dokładne szczegóły spotkania."Chciałbym usłyszeć wyjaśnienia każdej osoby, która uczestniczyła w tym spotkaniu i poznać ich wersje tego zdarzenia. Być może dowiemy się też czegoś o innych spotkaniach" - powiedział.

Prawnik prezydenta Jay Sekulow mówi, że nie doszło do złamania prawa. "Samo spotkanie nie jest złamaniem prawa, ale też jako osoba, która służy pomocą prawną prezydentowi chcę zaznaczyć, że prezydent nie wiedział nic o tym spotkaniu ani nie brał w nim udziału" - dodał.
Z kolei demokratyczny kongresmen Adam Schiff mówi, że o ile samo spotkanie nie stanowiło złamania prawa, to nie wiadomo o czym podczas niego rozmawiano i co ustalono.

"Jeśli udali się na to spotkanie celem uzyskania czegoś, choćby informacji od Rosjan, wiedząc że Rosjanie chcą coś w zamian, na przykład zniesienia sankcji, prawa Magnitsky’ego i po tym spotkaniu ustalono, że jeśli Rosjanie zaczną obrzucać błotem Hillary Clinton, to ta administracja będzie pracować nad likwidacją prawa Magnitsky’ego – wtedy mamy do czynienia z bardzo poważnym przestępstwem" - ocenił.

Prawo Magnitsky’ego, to ustawa przyjęta po śmierci rosyjskiego dysydenta wprowadzająca sankcję na Rosję poprzez między innymi zakaz wjazdu do USA rosyjskim urzędnikom. Jest ona efektem oskarżeń ze strony Stanów Zjednoczonych o łamanie przez Rosję praw człowieka. Ustawa została wprowadzona w 2012 roku przez administrację Baracka Obamy.