Polamer Inc

Amerykanie zestrzelili syryjski myśliwiec

Amerykanie zestrzelili syryjski myśliwiec na terenie Syrii. Dowództwo wojsk Stanów Zjednoczonych, które walczy przeciwko fanatykom z tzw. Państwa Islamskiego twierdzi, że maszyna została zaatakowana, bo bombardowała siły sprzymierzone z Amerykanami. Syryjskie władze zaprzeczają i twierdzą, że samolot prowadził misję przeciwko radykałom z ISIS.

To pierwszy przypadek od czasu wybuchu wojny domowej w Syrii przed sześcioma laty, aby wojska USA zestrzeliły należącą do syryjskiej armii maszynę. Wszystko działo się na obrzeżach miasta Rakka, które jest samozwańczą stolicą tzw. Państwa Islamskiego. Amerykanie twierdzą, że maszyna została zniszczona, bo bombardowała grupy zbrojnej opozycji, które przy wsparciu Stanów Zjednoczonych uczestniczą w walkach przeciwko ISIS.

Syryjskie media twierdzą, że samolot uczestniczył w misji rozpoznawczej przeciwko tzw. Państwu Islamskiemu i że incydent będzie miał poważne konsekwencje. W przeszłości syryjska armia wierna prezydentowi Baszarowi al-Asadowi wielokrotnie bombardowała zbrojną opozycję, twierdząc przy tym, że atakuje tzw. Państwo Islamskie. Od kilku tygodni wspierane przez międzynarodową koalicję siły zbrojnej opozycji starają się okrążyć miasto Rakka, by w bliskiej przyszłości móc rozpocząć szturm na opanowane przez radykałów miasto.

Wojska Baszara al-Asada nie biorą udziału w tej operacji, bo zbrojna opozycja jest dla syryjskiego prezydenta wrogiem numer jeden. Tymczasem sąsiedni Iran poinformował, że wystrzelił kilkanaście pocisków na Syrię, do miejsc, gdzie mieli znajdować się bojownicy tzw. Państwa Islamskiego. Miał to być odwet za niedawny zamach w Teheranie, kiedy to w ataku na parlament i mauzoleum zginęło 17 osób. To właśnie ISIS miał stać za zamachem. (IAR)