Polvision

Kandydat na sekretarza stanu na przesłuchaniach w Senacie

Nominowany przez Donalda Trumpa na sekretarza stanu Rex Tillerson oświadczył, że sojusznicy Stanów Zjednoczonych są słusznie zaniepokojeni działaniami Moskwy. Podczas przesłuchań w Senacie Tillerson zapowiedział przywrócenie amerykańskiego przywództwa na świecie.

Rex Tillerson ocenił, że nie należy mieć złudzeń, że dzisiejsza Rosja stanowi zagrożenie. "Rosja dokonała inwazji na Ukrainie, między innymi zajmując Krym, wspierała siły syryjskie, brutalnie łamiące prawo wojenne. Nasi sojusznicy są słusznie zaniepokojeni odradzającą się Rosją" - mówił Tillerson.

Kandydat na szefa amerykańskiej dyplomacji wyraził przekonanie, że działania Rosji są skutkiem słabości amerykańskiego przywództwa na świecie. "Wycofywaliśmy się ze zobowiązań wobec sojuszników. Wysyłaliśmy niejednoznaczne sygnały. Nieprzekraczalne linie zmieniały się w zielone światła" - stwierdził Rex Tillerson.

Były szef koncernu Exxon zadeklarował poparcie dla decyzji NATO o rozlokowaniu wojsk w Europie Wschodniej w odpowiedzi na rosyjską inwazję na Ukrainie. Odpowiadając na pytanie republikańskiego senatora Marco Rubio, dotyczące działań Rosji w Syrii, Rex Tillerson odmówił nazwania Władimira Putina zbrodniarzem wojennym. (IAR)