Prezydenckie pożegnanie. Obama wygłosił przemówienie z McCormick Place (WIDEO)


  • Prezydent Barack Obama  we wtorek przybył do Chicago, by z McCormick Place wygłosić pożegnalne przemówienie. Podsumował osiem lat swojej prezydentury, pożegnał się z wyborcami, poświęcając dużą część przemówienia przyszłości kraju. Wysłuchało go ok.20 tys. osób. Prezydentowi w Chicago towarzyszyła rodzina i wiceprezydencka para. 

    Około 20 tys. ludzi było świadkami ostatniego przemówienia Baracka Obamy jako prezydenta Stanów Zjednoczonych. "Michelle i ja jesteśmy głęboko poruszeni wszystkimi życzeniami, które otrzymaliśmy w ostatnich tygodniach. Ale dzisiaj pora, bym to ja powiedział: Dziękuję" - mówił prezydent w McCormick Place.

     

    Barack Obama dziękował wyborcom za to, ze stanowili dla niego inspirację i dawali mu nadzieję: "Każdego dnia uczyłem się od was. Uczyniliście mnie lepszym prezydentem i lepszym człowiekiem". Dziękując wyborom, dawał do zrozumienia, że nie kończy pracy dla kraju. Do osiągnięć swoich rządów zaliczył m. in. tworzenie nowych miejsc pracy, uchwalenie reformy opieki zdrowotnej (Obamacare) i walkę z terroryzmem, w tym doprowadzenie do śmierci przywódcy Al Kaidy Osamy bin Ladena. Obama oświadczył, że Ameryka jest "pod prawie każdym względem lepsza i silniejsza" niż była 8 lat temu gdy obejmował urząd, ale przyznał, że przed krajem stoją wciąż liczne problemy, do których zaliczył kwestie rasowe ,"wciąż wywołujące podziały" w społeczeństwie.

     

    Obama apelując o nietworzenie podziałów w amerykańskim społeczeństwie nawiązał do imigracyjnej historii kraju. W tej części swojego przemówienia wspomniał także o imigrantach z Polski, wymieniając ich obok Irlandczyków i Włochów nadmieniał o powielanych stereotypach o imigrantach. "Ameryka nie została osłabiona przez obecność tych nowo przybyłych, oni wspierali idee tego kraju i wzmacniali go".

     

    Jednocześnie Obama apelował do swoich zwolenników, by nie kontestowali prezydentury Donalda Trumpa: "Pokojowego przekazania władzy przez jednego, wybranego w wolnych wyborach prezydenta następnemu. Zapewniamy Donaldowi Trumpowi aksamitne przejęcie administracji - tak samo jak prezydent Bush uczynił w stosunku do mnie. To my wszyscy musimy sprawić, by nasz rząd pomógł nam stawić czoła wyzwaniom, które wciąż napotykamy".

     

    "Przyszłość należy do nas" - mówił Obama, kończąc przemówienie przypomniał swoje słynne hasło pod którym rozpoczynał swoją prezydenturę w 2008 r. "Tak, możemy !" (Yes, we can) zamienił na "Tak, zrobiliśmy !" (Yes, we did"). Jeszcze cztery lata" skandował tłum w McCormick Place, a rozbawiony Obama odpowiadał: "przecież wiecie że nie mogę tego zrobić".



    2017-01-11 08:22:25

    Share |



nasze galerie







  • Archiwum galerii